12.05. - Nowy rozdział już jest! Miłego czytania! :>

 

3 lis 2013


Akcja "Aeis..." rozgrywa się w dwóch światach: naszym współczesnym (chociaż dokładne miejsce jest nieokreślone) oraz drugim, który można nazwać równoległym. Jako że uniwersum to nie jest bazowane na żadnym znanym potencjalnemu Czytelnikowi, postanowiłam przedstawić tu w skrócie jego zarys, ciekawostki oraz inne informacje, które z czasem zostaną rozwinięte w samym opowiadaniu. Dlatego też ostrzegam: jeśli wolisz poznawać ten świat poprzez samą historię, czyli oczami Julii, może lepiej powstrzymaj się od czytania. ;)
Póki co omówiłam trzy tematy, wkrótce pojawią się kolejne.


GEOGRAFICZNIE


Główna bohaterka ląduje w nieznanym jej mroźnym świecie, który ustami Daniela zostaje nazwany Ardmorem. Nie jest to jednak, wbrew pierwszym skojarzeniom, nazwa całego świata, a jedynie wielkich rozmiarów regionu leżącego na północnym wschodzie głównego lądu. Tenże olbrzymi kontynent, zwany Le, dzieli się na wiele mniejszych lub większych krain sąsiadujących z Ardmorem, oddzielonych od siebie głównie ze względu na uwarunkowania geograficzne. Gęsto rozsiane łańcuchy górskie samoistnie rysują granice poszczególnych regionów i jednocześnie zamykają konturami brzegi kontynentu. Brak informacji na temat innych lądów poza Le, gdyż - jeśli w ogóle istnieją - znajdują się zbyt daleko i nikt nie zdołał jeszcze do nich dopłynąć.

Świątynia, w której Julia rozpoczyna swoją przygodę, znajduje się w północno-wschodnim rogu kontynentu, na samym jego krańcu, tak że za otaczającymi ją masywami górskimi rozpościera sie już tylko ocean. Cały Ardmor, z racji swojego położenia, jest wyjątkowo mroźną krainą, jednak znajdujący się na wysokościach kompleks świątynny należy do jego najzimniejszych terenów. Śnieg i mróz goszczą tu cały rok i mało kto, poza nielicznymi dostawcami zapasów czy kupcami, dociera w te nieprzyjazne rejony.

Im dalej na południowy zachód, tym niższy jest teren, a wiatry i śnieżne burze rzadsze, zatrzymujące się na górskich szczytach. Dopiero jednak na samej granicy kraju można odczuć zalążki umiarkowanego klimatu i przyjemne, choć wciąż niemrawe, ciepło słoneczne.

GENEZA I ZAWIŁOŚCI CZASOWE


Historia powstania tego świata na chwilę obecną jest niejasna żadnemu żyjącego stworzeniu (pozwolę sobie zachować ten wątek na później, do wyjaśnienia w opowiadaniu:)). Na ten temat snute są jedynie domysły, a przyjęte założenia możecie przeczytać w kosmogonii, z którą zapoznała się Julia w rozdziale piątym. Wiadomo, że przed wieloma tysiącami lat cały kontynent obfitował w bujną, dziką roślinność, góry były mniejsze, a klimat wręcz tropikalny. Z czasem liczne trzęsienia ziemi zmieniły ląd nie do poznania i nastała swoista epoka lodowcowa, która trwa do dziś.

Jak wspominał Daniel, czas w tym uniwersum płynie inaczej w stosunku do naszego. Różnica w prędkości wynosi około trzystu sześćdziesięciu razy. Oznacza to, iż jedna sekunda w naszym świecie równa jest sześciu minutom w Ardmorze. Idąc tym tokiem rozumowania, doba u nas oznacza rok u nich, natomiast nasz rok to ichniejsze 365 lat. Ostatnie pojawienie się Aeis, obliczane na 1500 lat wstecz, miało miejsce zaledwie cztery lata temu naszego czasu. Zakładając, iż to równoległe - chociaż może lepszym określeniem byłoby: zagnieżdżone - uniwersum powstało parędziesiąt tysięcy lat temu, dla nas stanowiłoby to zaledwie jeden wiek.

Organizmy jednostek przemieszczających się między światami starzeją się wedle zakorzenionego w nich upływu czasu. Dlatego właśnie Daniel, który już wiele razy podróżowal do Ardmoru na długie miesiące, wciąż ma dziewiętnaście lat. Okres, który spędził w świątyni, nie wpłynął na jego organizm bardziej niż kilka godzin, które przeżyłby normalnie w naszym świecie. Aby ciało osobnika zaczęło się starzeć wedle czasu drugiego uniwersum, ten musiałby w nim zagościć na wiele długich zim. Przystosowywanie się organizmu do nowych warunków jest stopniowe i niezauważalne, ale można je oszacować na mniej więcej sto lat. Analogicznie, jeśli osoba z ardmorskiego uniwersum odwiedziłaby nasz świat, zestarzałaby się w czasie odpowiadającym jej własnemu, czyli po kilku ledwie dniach byłaby sędziwsza o kilka dobrych lat.


POLITYKA


Jak wspomniałam wyżej, wielki kontynent Le podzielony jest górskimi łańcuchami na liczne krainy. Wiele z nich wypełniają rozległe lasy, inne obejmują skaliste pustkowia. Terenów zdatnych do osiedlenia jest niewiele, toteż razem z Ardmorem istnieje jedynie pięć zurbanizowanych regionów. Pozostałe zamieszkują rzadko rozsiane plemiona lub osady, niekiedy większe wsie, podlegające jednak prawom najbliższego kraju.

Każda kraina w Le składa się z wielu mniejszych regionów lub swoistych miast-państw, których język, kultura oraz religia są wspólne dla wszystkich mieszkańców. Najlepszym przykładem takiego podziału u nas mogą być Stany Zjednoczone. W Ardmorze, ze względu na jego położenie i ukształtowanie terenu, znajduje się tylko sześć regionów. Ich centrami są rozległe stolice, otoczone przez o wiele mniejsze miasteczka i wsie. Główną stolicę całego Ardmoru wybudowano w gęsto zalesionym regionie o nazwie Mosmor. Stamtąd też płyną najważniejsze rozporządzenia i rozkazy od ardmorskiego rządu z królem na czele. Ustrój można porównać do republiki rzymskiej z czasów pierwszego triumwiratu, z tym że tutaj władca jest jeden. :)

Najbliżej Ardmoru, za obszernymi połaciami lasów, na zachodzie leży Taial, kraina o wiele cieplejsza od Ardmoru, lecz mokra i skalista, rządzona monarchią stanową. Kolejne regiony kontynentu znajdują się na tyle daleko, że na chwilę obecną nie musimy sobie zawracać nimi głowy. ;)


JUŻ WKRÓTCE POJAWIĄ SIĘ: RELIGIA, RASY, TECHNOLOGIA


~*~

Komentarze:

  1. Fajnie że pomyślałaś o takich rzeczach jak usrtoje czy geografia, zazwyczaj się o tym za bardzo nie wspomina. Tylko mapka by się jakaś przydała, hm? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mapce nie pomyślałam, szczerze powiedziawszy. :) Może w przypływie wolnego czasu coś naskrobię. :D

      Usuń
  2. MAAAATKO, jak ja uwielbiam czytać takie rzeczy *.* jak zobaczyłam i pierwszy raz przeczytałam ten post - micha mi się cieszyła :D
    Czasami przykro, że niektórych informacji nie da się zawrzeć bezpośrednio w opowiadaniu. Pewnie i tak większość z tego i tak gdzieś tam mimochodem umieścisz, ale świetnie, iż stworzyłaś osobno coś takiego.
    Jestem jak najbardziej za mapką! Ogólnie nigdy nie miałam problemu z wyobrażaniem sobie nowych światów po opisach, bo mi samej zdarzało się najpierw szkicować (bo rysować to ja nie za bardzo umiem XD), a dopiero na podstawie tego opisywać, aczkolwiek jestem ciekawa, jakbyś to przedstawiła :D
    Interesuje mnie szczególnie technologia w następnej części, ale to przez moje zboczenie science-fiction <3
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mam nadzieję, że niedługo dodam! :D Niełatwo pisze się taki dział, bo ciągle muszę analizować każdy fakt pod kątem: a) zgodności z treścią opowiadania; b) wiarygodności; - myślałam, że będzie to łatwiejsze. ;)
      Ale cieszy mnie, że efekt jest satysfakcjonujący. Dziękuję!

      Usuń

Ładnie proszę nie nominować mnie do LBA. :)
Jeśli masz zamiar zareklamowac swojego bloga czy cokolwiek innego, zrób to proszę w SPAMOWNIKU. ^^

- Copyright © Aeis: Fałszywa Dusza ~~ opowiadanie fantasy - Powered by Blogger - Base theme designed by Johanes Djogan -